LXXIV FKB - Nie wszystko złoto, co się świeci, czyli spaczeń też się nada ;-)

 Dzień dobry!

Karnawał powoli dobiega końca ale wciąż jest jeszcze chwila, by wziąć udział w zabawie!


Inicjatywę rozpoczął Inkub z bloga Wojna w Miniaturze. Tymczasem ja zaopiekuję się obecną edycją a jej hasłem będzie Nie wszystko złoto, co się świeci! Ostatnią edycję poprowadził Pepe z bloga Fantasy w miniaturze. Wszystkie dotychczasowe edycje możecie obejrzeć na blogu Danse Macabre pod TYM linkiem. 

Wiadomo, że niczego skaveny nie cenią bardziej nad spaczeń. Wykorzystanie tej cennej substancji w ramach FKB stało się dla mnie wręcz oczywiste. Pozostawało pytanie - jak? 

Pewien czas temu rozmawialiśmy z mężem o wykonaniu dioram-display'ów dla swoich band do Mordheima. Cóż, moja banda to w zasadzie jest w powijakach (skleja się!) więc póki co gram Reiklandczykami w barwach Hochlandu, pomalowanych przez Berdysza. Obiecałam mu, że nigdy ich nie zmyję i będę kochać niczym własne szczury więc jako rzekłam tako i czynię. Chłopcy w Mordheim są dzielnymi poszukiwaczami kawałków spaczenia i guzów. Szczęśliwie tych ostatnich niewiele zaliczają. Co prawda mam już jednego bohatera, który stwierdził, że będzie biegał w szale (Frenzy po pierwszej bitwie), z wielkim dwurakiem i dwoma atakami (to mu wpadło po kolejnej). Koleś jest łysy, ma bliznę na oku ale siecze i rąbie absolutnie wszystko i wszystkich. Nawet reszta bandy się go boi. Największym pechowcem póki co okazał się szef bandy czyli Hans. Po ostatniej potyczce on, oraz lider przeciwnej bandy (czyli mężowych szczuroludzi) trafili na arenę. Biedny Hans wrócił do obozu nawet bez galotów (wybacz Berdysz, robiłam co mogłam!) ale za to gawiedź miała na co patrzeć, gdy nowym czempionem areny został lider skavenów. No ale przejdźmy do rzeczy technicznych. ;-)

Moja banda jest na okrąglakach. Nie mam planów na ich przepodstawkowywanie do czasu aż nie będzie wiadomo, w jakiej formie wychodzi nowy-stary Fantasy Battle. Z kolei Jarek stwierdził, że w sumie na okrągłych figurki ładniej się prezentują i on swoją bandę podmieni. Z tymi planami wykonał okrągłe otwory w podstawie dioramy. Ciekawostka - figurki skavenów to jeszcze starzy gutter runnerzy, malowani za czasów 7 edycji battla. Przetrwali taki szmat czasu wrzuceni na strych w etui na obiektyw. Z sentymentu Jarek podjął decyzję o pozostawieniu ich w takim stanie, w jakim są. Jak się przyjrzycie to figurka Szarego Proroka nosi na sobie znamiona bejcy (ach, co to były za czas!). Dobra, dobra ale gdzie tu spaczeń i ta diorama?

A spaczeń jak to w Mordheim - zawsze jest dobrym powodem, by dwie bandy się spotkały i dały sobie w mordę ;-)

Dioramę udało się prawie ukończyć (jeszcze detale, chociażby takie jak lewa strona muru) na czas, z podstawkami wyszło gorzej. Aczkolwiek w ogólnym odbiorze i tak mam nadzieję, że nie jest źle.











A jak u Was lecą przygotowania do udziału w FKB? :-)

Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Kawał dobrej makieciarskiej roboty! A spaczeń mało co nie wypalił mi oczu. Tak się jarzy w ciemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo na tym cały sekret polega ;-) w środku jest taka specjalna świecąca podstawka pod puzzle 3d. Pierwotnie miała być pod galeon z owych puzzli ale w efekcie jest wkładana w spód dioramy :-)

      Usuń
  2. Bardzo dobra robota! Jestem pod wrażeniem, co nie zmienia faktu, że #dozmycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy hashtag! Zgredek jest teraz szczęśliwy! :-D

      Usuń
  3. Efektowne są takie dioramy pod bandy. Świetna sprawa tylko skąd brać miejsce na regałach? A tu jeszcze jedno widzę zastosowanie. Zamiast świec do romantycznej kolacji można ów spaczeń „uruchomić”, to dopiero klimat.

    Jakoś dziwnie wyszło, że przegapiłem październik i tę edycję FKB.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe pytanie brzmi - skąd brać miejsce na regały? ;-)
      Ale szczęśliwie wrócił stary, dobry BILLY do IKEA w wariancie 40 cm głębokości. Tylko cholibka wciąż w wersji białej. Jak tylko go zrobią w "prawie-jak-drewno" to chyba wezmę ze 4 i zrobię z nich oddzielny pokój w pokoju. Taka jaskinia dla nerda... to znaczy skavena ;-)

      Niedługo ogłoszę kto sprawuje pieczę nad listopadową edycją więc jest szansa na rehabilitację ;-)

      Usuń
    2. Tylko, że ja już mam odzielny pokój zwany hobbistycznym z trzema regałami Kalax (Ikea, a jakże) 5x5 wnęk i jednym 4x4 wnęki (na planszówki). No dobra, jeden zajęła żona na swoje materiały do robienia kartek okolicznościowych. I problem z miejscem nadal :( Ostatnia niezabudowana ściana znajduje się w sypialni, muszę zacząć negocjacje z "lepszą połówką".

      Usuń
  4. That's awesome!! Great job on this diorama!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza