XVIII Konkurs Modelarski Forum Strategie - Kawaleria do Blood and Plunder.

 Dzień dobry!


Udało się! Oddział pomalowany!


Organizatorzy konkursu: portal STRATEGIE.NET.


To było prawdziwe wyzwanie. Na ten moment nie mam już siły, by napisać coś więcej więc niechaj zdjęcia przemówią za mnie.

Aktualizacja z dnia 9.09.2020
Gdyby ktoś był ciekawy jak została całość pomalowana to oto przepis.

Podstawki:
Zależało mi na osiągnięciu efektu mokrego bruku. Vallejo English Uniform jako baza, na to gęsto wash Strong Tone + Glaze Medium w proporcji 3:1. Następnie drybrush pędzlem od Army Paintera (Large Drybrush, ten skośny). Farby użyte do suchego pędzla to: Pale Sand od Vallejo, Monster Brown od Army Paintera oraz Skrag Brown od Citadel. Jak wszystko wyschło to na wybrane kamienie nakładałam Contrasty: Aggaros Dunes, Skeleton Horde, Snakebite Leather. Po całości wash z Nuln Oila. Efekt - jak na jednym z foto. 

Koniki
Zacznijmy od ciemnego gniadosza. 
Podstawą jest tutaj Oak Brown (Army Painter). Następnie w miejscach wypukłych nakładałam warstwa po warstwie Skrag Brown od Citadel. W miejscach, gdzie było za mocno zrobione rozjaśnienie, przyciemniałam je na powrót Oak Brown. Niektóre cienie pogłębiłam dodatkowo używając Matt Black zmieszanego z Oak Brown w proporcji odpowiednio 1:5.W miejscach szczytowego rozjaśnienia zastosowałam delikatny glaze z Vallejo Orange Fire w wersji AIR. Pęciny są zrobione w ten sposób, że na bazowy kolor (Matt Black) zrobiłam drybrush z Oak Brown oraz Pale Sand (Vallejo), następnie na niego poszedł glaze ze Strong Tone'a od Army Paintera. Smukłe przejścia pomiędzy "górą a dołem" to efekt żmudnego layerowania (jak cały konik).

Jasny gniadosz
Tutaj pokusiłam się o pewne pójście na łatwiznę. Najpierw nałożyłam Skrag Brown a następnie przemyłam całość Strong Tone. Kolejnym etapem było oczyszczanie konia po washu. Pierwsze rozjaśnienia to znów Skrag Brown. Cieniowanie z kolei to Oak Brown, miejscami nawet czarny. Szczytowe rozjaśnienia to wspomniany wcześniej Vallejo Orange Fire. 

Kary
Eshin Grey od Citadel Twoim sprzymierzeńcem! A na pewno był moim bazowym kolorem. Potem sukcesywnie przyciemniałam miejsca między mięśniami czarnym kolorem a miejsca "wypukłe" rozjaśniałam Eshin Greyem z coraz większą ilością białego. Aczkolwiek gdyby ktoś nie korzystał z mokrej palety to ten sposób mógłby być trudny więc drugą opcją jest spokojne layerowanie od Eshin Grey poprzez Wolf Grey do Ash Grey (obie farbki od Army Paintera) i ostatnie rozjaśnienia to biały. 

Grzywy we wszystkich były zrobione tak samo. Matt Black jako podstawa na na to rozjaśnienia krawędziowe z Eshin Grey, Wolf Grey oraz punktowo biały. Dla wygładzenia można całość "pociągnąć" Nuln Oilem ale wtedy należy wrócić się o jeden krok z rozjaśnieniami.

Kopytka. 
Pierwszym kolorem jest Oak Brown a następnie obfity wash z Nuln Oila. Następnie z Monster Brown (a potem z Pale Sand) stawiamy pionowe paski, od pęciny do końca kopyta. Jeden obok drugiego. Następnie zależnie czy chcemy cieplejsze barwy kopyta, czy ciemniejsze - dajemy wash z: Seraphim Sepia (ciepłe, delikatne, mogą być widoczne linie spod spodu) albo Skeleton Horde (contrast, mocniejszy efekt niż z Seraphim Sepia) ewentualnie Strong Tone (mocny brąz). 

Ogłowie i wodze.
Oak Brown jako baza, przyciemniany czarnym dla uzyskania lepszych kontrastów. Rozjaśnienia krawędziowe to różnie: czasem Ratskin Flesh, czasem Bugmans Glow (obie farbki to Citadel), w innych miejscach Tanned Flesh (Army Painter).

Buty (jako element zespolony z ciałem konia)
W przypadku brązowych to jest to Oak Brown jako baza, następnie warstwa po warstwie rozjaśnienia z Fur Brown (Army Painter) a następnie Tanned Flesh i finałowe rozjaśnienia to Pale Sand. Na to wszystko glaze ze Snakebite Leather zmieszanego z Glaze Medium w proporcji 2:3. 
W przypadku czarnych butów jest tak samo jak z malowaniem karego konia tylko glaze wykonujemy z Nuln Oila.

Spodnie (jako również element zespolony z ciałem konia)
Trollblood Highlight od P3 jest kolorem bazowym. Następnie delikatny wash z Seraphim Sepia, by wyciągnąć cienie. Rozjaśnienia to Trollblood Highlight zmieszane z Morrow White (również P3) i finałowe krawędziowanie to Morrow White.

Twarze
Jako podstawowego koloru użyłam Bugman's Glow (Citadel), rozjaśnianego Tanned Flesh (Army Painter), Cadian Fleshtone (Citadel) oraz punktowo Kislev Flesh (również Citadel). Miejscami pogłębiłam punktowo cienie, stosując bardzo niewielką ilość Reikland Fleshshade (Citadel). Oczy to biały, następnie tęczówki (różnie, raz Oak Brown, na innym Caliban Green z Citadel) i czarna mała plamka mająca udawać źrenicę. Brwi malowałam odpowiednio do koloru włosów.

Czerwone kapotki
Mephiston Red by nimi wszystkimi rządzić! Cieniowanie to mieszanka 1:1 farbek od Scale75: Hastur Purple oraz Sharpnel Red. Miejscami, niektóre cienie bardzo delikatnie, punktowo podkreślone są czarnym. Następnie Wazdakka Red jako pierwsze rozjaśnienie (i największe), potem coraz mniejsze rozjaśnienia Evil Sunz Scarlet i punktowo już tylko Wild Riders Red. Na wszystko poszedł subtelny glaze farbką Bloodletter. Wszystkie farbki poza tymi od Scale75 są Citadel. 

Kapelusze 
Miały być "jak z filcu" więc podstawą był czarny kolor, drybrushowany następnie przez Eshin Grey oraz Ash Grey. 

Szarfy, mankiety, innymi słowy "wszystko co żółte" (nawet elementy siodła)
Podstawą jest Peunut Butter od Scale75. Następnie glaze od Iyanden Yellow (contrast). Rozjaśnienia robiłam Averland Sunset a topowe highlighty to Pale Sand od Vallejo.

Pasy ze skóry
Oak Brown jest podstawowym kolorem. Następnie przyciemniany miejscami mieszanką Oak Brown + czarny w proporcji 4:1. Rozjaśnienia były robione Skrag Brown (Citadel). Rozjaśnienia krawędziowe to robota Ratskin Flesh oraz Bugman's Glow (obie farbki to Citadel). 

Wszystkie elementy metalicze na jeźdźcach oraz koniach
To współpraca Gun Metal, Shining Silver oraz Black Templar (dwie pierwsze są od Army Paintera, ostatnia to contrast). Początkowo kładziemy Gun Metal i rozjaśniamy go Shining Silver. Należy mieć na uwadze, że aby metaliki nie koagulowały to należy dobrze je rozcieńczyć i dbać cały czas o ich konsystencję. Następnie po wyschnięciu (mam fobię, czekam 4 godziny na to), nakładam Black Templar rozcieńczony z Glaze Medium w proporcji 2:1. Nakładam to w taki sposób, by farbka przede wszystkim zebrała się w części, w której ma być cień. Oczyszczając całkowicie z niej krawędzie (inny, suchy pędzelek). Trochę jak technika True Metallic Metal. 

Biały pas na jednym z jeźdźców
Podstawą była farbka od P3 Trollblood Highlight (świetnie, wręcz rewelacyjnie kryje!), rozjaśniana przez inną farbkę z tej samej stajni czyli Morrow White. 

Niebieskie mankiety oraz inne niebieskie elementy
Temple Guard Blue położony na Stegadon Scale Blue (obie od Citadel). Następnie delikatny wash z mieszanki Drakenhoff Nightshade + Nuln Oil + Glaze Medium w proporcji 1:1:1. Gdy wyschło to całość rozjaśniałam Joryldin Turquoise od Scale75. Ostateczne rozjaśnienie to ta farbka zmieszana z Morrow White w proporcji 1:2.

Zwinięty pled na jednym z siodeł
Podstawą był Trollblood Highlight, który został potraktowany washem Seraphim Sepia (dodatkowo dołożony w okolicach pasków i zapięć). Po wyschnięciu dokonałam drybrusha z farbek Skeleton Bone (Army Painter - trzeba bardzo mocno nią wstrząsnąć) a następnie kolejny został wykonany z Pale Sand. Paski to Oak Brown, położony w taki sposób, by wykonany wcześniej drybrush już stanowił rozjaśnienie krawędziowe (czyli "jazda pędzlem przez środek"). Trzeba z tym bardzo ostrożnie i warto mieć pewny chwyt i stabilne ręce przy takim manewrze. 

Pierwszy ogień:






A teraz właściwa galeria: 




































Dodatkowa galeria























Jak z teledysku Woodkid - Iron.

I nieszczęsny siwek, któremu dowódcę urwało.




Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. O takie konie walczyłem ;)
    Bardzo podoba mi się ich umaszczenie, widać że sporo czasu spędziłaś nad modelami. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Konie poszły szybko i byłoby fajniej gdybym nie wpadła na turbo-super-duper pomysł, że na 3 doby przed końcem konkursu, zacznę je poprawiać. Przepłaciłam to dwoma nieprzespanymi nocami (jedna posiadówka do 4:30, druga do 5:20).
      Bo mi się matowego lakieru nakładać zachciało. Dla wysmuklenia blend. Kruca bomba.
      PRZETERMINOWANE bydle było i zaczął smużyć niemiłosiernie. Przemalowałam, ale co się nawyzywałam to moje.

      Usuń
  2. Bardzo dużo wyciągnęłaś z tych modeli. Świetna robota. Podobnie jak Pepe, mi także podoba się końskie umaszczenie i ogólnie kontrast, który udało ci się uzyskać na figurkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Chociaż nie napisałeś, że są #dozmycia więc raczej jeszcze będę nad nimi pracować ;-)

      A na poważnie to te niebieskie mankiety i niektóre detale można poprawić. I zwiększyć kontrast na czerwieni. I może jeszcze w kilku miejscach lepiej to wszystko maźnąć.

      Na koniec za to pokryć wszystko satynowym lakierem, by farba pozostała już na nich na wieki! No dobra, przynajmniej na kilka lat grania. Chociaż kawaleria w tym systemie nie jest najlepszą jednostką (aczkolwiek piszę to tylko na podstawie obserwacji).

      Usuń
    2. Zrób zarys faktury materiału na ubraniach dostaniesz #dozmycia.

      Usuń
    3. To jest wyzwanie, nigdy tego nie próbowałam (chociaż zawsze podziwiałam takie techniki).

      Cóż, czas się zmierzyć ze swoimi słabościami!

      Usuń
  3. Very impressive work!! they could be competition pieces, really!! I love what you have done with the horses and the bases also. Generally great highlighting, blending of the colours and details..
    10 star painting!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Sir! I am very glad you like them. Fun fackt: they painted for local competition which ended yesterday. Contest results will be know in two weeks from today. So fingers crossed! :-)

      Usuń
    2. My best wishes upon your forthcoming victory!! :)

      Usuń
  4. Bardzo mi się podobają Twoje prace!
    Wyciągnęłaś z tych modeli o wiele więcej niż ja bym wyciągnął. A koniki, że tak powiem, jak malowane :)
    Gratuluję pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! Podnosisz mnie na duchu, bo jak patrzę na jeźdźców to zmywacz do akryli sam się otwiera ;-)

      Usuń
  5. Wszyscy się spalają nad konikami, a ja powiem tak. O Mroczna Matko, jak te konik pięknie wyszły, popadłem w kompleks-gigant. Cudowne, nie mogę przestać na nie patrzeć. Jeden jest tylko mankament tak pomalowanych modeli. Nie grałbym nimi, stałyby w gablocie za szkłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha wybacz mi, nie chciałam źle :-D I tak chyba będą stali w gablocie, bo średnio się sprawdzają w rozgrywce. Ani to oddział uderzeniowy, ani strzelający, kapowanie punktów też im średnio wychodzi.

      Usuń
  6. Powtórzę za przedmówcami (a w szczególności za Kamilem). Umaszczenie koni wyszło bardzo "obrazowo" i po prostu ładnie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza