Ratatatatata! Karabiny maszynowe wjeżdżają na stół.

Dzień dobry!
Dzisiaj przygwoździmy wrogów ogniem zaporowym!

Po miesiącu zmagań i walki z nimi oraz sobą udało mi się ukończyć te dwa zabójcze oddziały do Bolt Action. Kolorystyka mundurów odpowiada wzorowi M42, a oni sami są przygotowani do starć w Normandii. Osobiście bardzo lubię malować kaemy. Proste figurki, rzeźba jest bardzo wyraźna i łatwo dzięki temu się maluje rozjaśnienia. Wolę te stare metalowe modele od nowych, plastikowych. Te mają znacznie więcej uroku.

Dodatkowo już zdążyły wykazać się w boju. Pruły do wroga niemiłosiernie, zadając mu ogromne straty, nie tylko w liczebności oddziału, ale także na morale.

Nie przynudzając dłużej, zapraszam do galerii oraz komentowania.


Zdjęcie rodzinne. Karabin po prawej już pojawił się we wcześniejszym wpisie.




A tutaj już nowa zabawka. Średni karabin maszynowy.











Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Czytając tytuł przypomniałem sobie ten odgłos, kiedy z kawałkiem patyka niczym z karabinem goniło się tu i ówdzie z chłopakami zabijając tych złych ;)
    Fajne mundury, w ogóle fajne miniatury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te starsze modele są znacznie fajniejsze od nowych, plastikowych odpowiedników. Plastiki są dziwnie płaskie. Tu jest masa wypukłości na mundurach i ogólnej struktury jaką tworzy materiał podczas noszenia w boju ;-)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza