30-dniowe Wyzwanie Fantastyczne! Dzień pierwszy.

Dzień dobry!

Oto pierwszy wpis z cyklu 30-dniowego Wyzwania Fantastycznego!


Kiedy zainteresowałeś się fantastyką, twoje początki?


Pytanie proste, ale brakuje mi na nie jednoznacznej odpowiedzi. Tematyka fantasy towarzyszyła mi od dzieciństwa. Mój starszy brat był jej miłośnikiem, nie jakimś wielkim, ale po prostu lubił to. Chyba wtedy, gdy byłam mała, to znacznie bardziej wolał zaczytywać się w twórczości Lema niż czyjejkolwiek innej. Był jednakże moim mentorem. Tak czy inaczej, od stawiania pierwszych kroków do pierwszego słowa "smok" wiele czasu nie minęło. I porwał mnie ten świat paladynów, magii i smoków.

Pierwsze poważne starcie z fantasy, jakie miałam to były dwie gry: Hereos of Might and Magic III oraz Diablo II, a z książek to trylogia Tolkiena, saga Wiedźmina oraz cykl Harrego Pottera. Dosyć standardowo, można by rzec. Z czego, gdy wychodził Potter, to byłam wtedy uczennicą pierwszej klasy szkoły podstawowej, więc wcześnie skorupka zaczynała nasiąkać tym, co dobre :-D

Wymienione przeze mnie książki i gry miały ogromny wpływ na mój obecny gust literacki oraz gier wideo. Chociaż obecnie nie uważam się za ściśle powiązaną z konkretnym fandomem (w wielu jestem "po trochu") to jednakże samo zamiłowanie do fantastyki, pozostaje w moim sercu niezmiennie od lat.


A to fotka z potterowego larpa w lokalnej bibliotece autorstwa Sibrien-chan.


Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Wychodzi na to, że HoMM III jest kultowe i ponadczasowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja historia to kolejny dowód na to, jak duży wpływ na nasze przyszłe zainteresowania może mieć rodzina, w tym wypadu rodzeństwo :). Co tu dużo pisać, Twój brat spisał się na medal!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz