Modelarskie Podsumowanie Tygodnia #11

Dzień dobry!
Oto jedenasty wpis z cyklu "Modelarskie Podsumowanie Tygodnia".

Poprzedni odcinek można przeczytać i obejrzeć TUTAJ.

Kontynuując przygodę z landsknechtami zmalowałam w pewnym stopniu kolejną hordę. Zaczynam znowu mieć powoli dosyć tych ludzików więc aby nie przestać malować przez rutynę chwyciłam się za dwa boczne projekty. Jeden to figurka na potrzeby sesji RPG, do której wykorzystałam jednego z Thorn Gun Mages do Warmachine. Druga figurka to Silas Marsh do drugiej edycji Posiadłości Szaleństwa.


Panowie od robienia huku.


Roberto Vasqez, estalijski korsarz w służbie jej królewskiej mości.


Płaszcz już prawie gotowy. Ma wyglądać na takiego, co niejeden sztorm przeżył ale dalej wygląda "reprezentacyjnie".


Pech chciał, że mój egzemplarz tej figurki zamiast normalnej rzeźby zarostu ma po prostu jakiegoś gluta. Więc zarost jest w trakcie malowania.


W tym tygodniu, to by było na tyle. Do następnego razu!

Za Skavenblight!
Viluir


Komentarze

  1. Nie ma co masz zacięcie. Ja nie jestem w stanie malować jednakowych modeli zbyt długo i w dużej ilości. Zazwyczaj robię sobie przerwę i maluję coś innego, a później trudno mi powrócić do pierwotnego projektu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi panami goni mnie zbliżający się nieubłaganie finał kampanii RPG, która ma się zakończyć bitwą w Kings of War. W sumie do pomalowania mam jeszcze około 130 ludzików, więc plus minus jestem w połowie :-D
      Na początku miałam ogromny problem, by pomalować pierwszą hordę (pikinierzy). Rzuciłam się na cały oddział od razu i wlekł się on za mną niemiłosiernie. Przez to jest pomalowany tak sobie, aby tylko wyglądali na stole. Z miecznikami i strzelcami przyjęłam taktykę, że nie więcej niż na 4 na raz maluję czerwony (bo czarny robię taśmowym drybrushem, a czerwień maluję warstwami + próbuję się uczyć na nich wet blendingu). Drugie założenie to horda w 2 tygodnie. Dzięki temu to jakoś się posuwa do przodu.

      Usuń
  2. Fajny czerwony na gromowładnych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na miecznikach jest on bardzo podobnie zrobiony (z dużym kontrastem pomiędzy brązowym odcieniem a jaskrawym czerwonym) ale tam nie wyszły mi zdjęcia. Tutaj poszłam nieco na łatwiznę i po prostu dałam na automatyczny balans bieli, by zobaczyć czy zostaną mniej więcej odzwierciedlone kolory. Jakoś wyszło ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz