Menhir od Alien Lab Miniatures.

Dzień dobry!

Dzisiaj przyjrzymy się menhirowi od Alien Lab Miniatures.

Ostatnio napisałam recenzję greckich podstawek od Alien Lab Miniatures, którą można znaleźć TUTAJ. 

Menhir wygrałam za zajęcie drugiego miejsca w 6. łódzkim spotkaniu z Kings of War. Nie ukrywam, był to jeden z zestawów, na który polowałam od jakiegoś czasu. Raz, że bardzo mi się podobał a dwa, miałam już dla niego zastosowanie jako znacznik do Kings of War oraz Kings of War Vanguard.

Produkt dostajemy zapakowany tak jak wszystkie z Alien Lab Miniatures: w woreczku strunowym wraz z ulotką. Materiał wykonania menhiru oraz małego celtyckiego krzyża to twarda, szara żywica. Rzeźba jest bardzo czytelna i wyraźna. Na menhirze widać pewne pęknięcia w skale, odłupania oraz inne ślady wszelkiej erozji. Nie jest on umieszczony na jakiejkolwiek podstawce ale pomimo tego, stoi stabilnie. Dodatkowo mamy masę elementów dekoracyjnych, które uatrakcyjniają figurkę. Są tu dzikie pnącza, tarcze, wyrzeźbione symbole i czaszki, drobny żwir tudzież piach, dookoła menhira. Na szczycie głazu jest miejsce by wkleić dołączony do zestawu krzyż. Wysokość menhira wynosi 6,5 cm bez krzyża oraz 8 cm z nim. Podstawa jest szeroka 4,5 cm na 4 cm.

Podsumowując, za cenę niespełna 40 zł mamy bardzo ładny element czy to dekoracyjny (na makiety, dioramy, display board), czy też użyteczny (znaczniki, miejsca mocy, fillery) Stosunek kwoty do jakości jest bardzo korzystny. Chociaż krzyż sprawia wrażenie delikatnego i kruchego, który pęknie przy pierwszym upadku z wysoka, to jednak należy mieć na uwadze, że to tylko żywiczna figurka, a nie pocisk przeciwpancerny. Strzelać z tego nie będziemy. Zawsze można też krzyża nie doklejać i wykorzystać go do innych celów. Bez niego menhir prezentuje się równie dobrze co i z nim.

Na koniec, zapraszam do galerii produktu.














Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Dzięki za recenzję, zgadzam się z Tobą co do modelu, który z resztą bardzo przyjemnie mi się malowało. :)

    https://quidamcorvus.blogspot.com/2018/07/figurkowy-karnawa-blogowy-edycja-47.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jest wdzięczny zarówno w malowaniu jaki i wszelkich przeróbkach. Na razie mam na nim tylko podkład ale ostatnio mam tak, że maluję tysiąc rzeczy na raz, więc jest szansa, że pojawi się niedługo na blogu w nowym cyklu. :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Prawda, to bardzo fajny element terenu, z dużą ilością detali. Jeszcze lepiej będzie się prezentował pomalowany! :-)

      Usuń
  3. Super wygląda, chyba też sobie sprawie 😉.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Warto go mieć w swojej kolekcji. Opcjonalnie dwa. No trzy to też będzie dobra liczba ;-) Ale poważnie pisząc, to rozważam dokupienie jeszcze dwóch by mieć komplet znaczników do Kings of War Vanguard.

      Usuń

Publikowanie komentarza