Dedykowany stół do Mortal Gods - część czwarta.

Dzień dobry!

Poradnik krok po kroku, jak zrobić stół do gry Mortal Gods.

Omówiłam w niej sposób wycięcia oraz złączenia płyt styrodurowych tak, aby utworzyły podstawę blatu.
Dedykowany stół do Mortal Gods - część druga.
Opisałam jak wykonać rzeźbę terenu oraz przygotować blat do dalszych prac.
Dedykowany stół do Mortal Gods - część trzecia.
Główny temat to piaskowanie oraz malowanie.

Dzisiaj zajmę się głównymi elementami dekoracyjnymi stołu.


Krok 12. Przygotowanie drogi.

W miejscu, w którym miała być droga nie sypałam piasku aby łatwiej było ją w tym miejscu umieścić.


Teren przygotowany do położenia drogi.


Samą drogę wykonałam z cieniutkich pasków ognioodpornego styroduru. Nóż termiczny umieszczamy w imadle/przyłapujemy go do stołu za pomocą zacisku stolarskiego. Z kawałka listewki można zrobić prowadnicę. Następnie docinamy styrodur na około 2 mm kawałki. Gdy już je będziemy mieć przejeżdżamy po nich rolling pinem Cobblestone od Green Stuff World. 






Drogę przyklejamy nierozcieńczonym wikolem. Aby arkusze styroduru dobrze się dokleiły, możemy je poprzybijać szpilkami krawieckimi. Dziury, jakie po nich pozostaną, nie będą skomplikowane do maskowania.




Tempo lepsze niż te oferowane przez polskich drogowców.

Na ostatnim zdjęciu widać, jakby blat stołu był nierówny. Jednakże nie jest to sam blat, tylko element wzgórza wystający 2 cm poza obszar 3x3 stopy. Obszar ten zostanie odpowiednio postrzępiony tak, aby było widać jakby to były skałki. Całość na koniec będzie umieszczona w ramce.

Krok 13. Malowanie drogi.

Baza: Tau Ochra Light [CIT].
Wash: Soft Tone [AP].
Highlight: Skeleton Bone [AP] + Matt White [AP].




Wszystkie drogi prowadzą do... eeee... Lakonii!


Po smarowaniu Soft Tone.


Dodatkowe zaprawki przy popękanej części drogi.


Niestety, drybrush średnio się sprawdził, przez wzgląd na niewielką wypukłość kafelek. Trzeba było washować raz jeszcze i malować każdą płytkę osobno (sic!).


Przy okazji malowania postanowiliśmy też poszerzyć rzekę.

Krok 14. Przygotowanie kamiennej posypki.

Jeżeli nie chcemy używać gotowych posypek, możemy samemu takie zrobić. Swoje kamyczki pozyskałam z pobliskiej leśnej dróżki. Następnie dokładnie je umyłam w domu pod ciepłą wodą z dodatkiem płynu do naczyń. Ważne, aby zabezpieczyć miejsce odpływu wody sitkiem, gdyż sporo drobnych kamyczków może nam w czasie płukania wylecieć i raz szkoda, bo się przydadzą, a dwa mogą zatkać syfon.

Wyłożyłam nimi przede wszystkim tereny dookoła wodospadu i obecnych już ze styroduru skałek. Dodatkowo kilka przykleiłam po terenie jako "luźne głazy". Najłatwiej przykleić je na zmieszany wikol z piaskiem. Można też pokusić się o użycie do tego celu kleju "na gorąco" jednakże wtedy i tak będzie konieczne wykończenie brzegów wokół miejsca klejenia. Dlatego wikol z piaskiem kolejny raz króluje na stole. ;-)


Dziurawe sitko po zrobieniu sadzarki do trawy na coś się przydało!

Po suszeniu.

Przyklejone głazy. W oddali kolejne.

Krok 15. Posadzenie trawki elektrostatycznej.

Do tego celu najlepiej skonstruować sadzarkę/aplikator trawki elektrostatycznej. Na początek postanowiliśmy posypać 3 typy trawki: żółtą (taką niby spaloną słońcem), "wiosenną" oraz ciemnozieloną. Miejsca, w których chcemy trawkę smarujemy wikolem i rozpoczynamy aplikację trawki. Najlepiej jest pomieszać i miejscami przesypać np.: wiosenną i żółtą, wiosenną+ciemnozieloną tak, aby wyglądało to możliwie jak najbardziej naturalnie.

Podczas aplikacji popełniliśmy kilka błędów (np.: nie uwzględnienie drogi ze wzgórz - trzeba było potem zeskrobywać to co zostało tam zasadzone) aczkolwiek żaden z nich nie był nieodwracalny.

Dodatkowo dokleiliśmy jeszcze część kamieni i żwiru tak aby całości nadać bardziej naturalny wygląd.




Miejsce w prawym górnym rogu stołu jest puste, ponieważ mają tam stanąć przenośne ruiny świątyni/innych budynków (zależnie od rozgrywanego systemu). Dlatego aby nie niszczyć trawki postanowiliśmy jej tam nie sadzić. 

Chociaż stół wygląda nieźle to jednak jest jeszcze masa pracy jaką należy w niego włożyć (przede wszystkim - rzeka wylana żywicą!). Dalsze postępy z pracy w kolejnych częściach.

Za Skavenblight!
Viluir & Kerangar

Komentarze

  1. GRAŁBYM :) Wygląda coraz lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :-)
      Na razie będę dokańczać drobnicę. Największy efekt "wow!" da uformowanie wodospadu i rzeki. A do tego czasu dosiewanie trawki by wyglądała naturalnie, drogi, kamyczki, pomniejsze gadżety, niewielkie makiety i inne takie drobiazgi :-D

      Przeszedł już testy grania w Kings of War Vanguard i sprawdził się świetnie. Liczę, że w Mortal Gods również sobie poradzi. :-)

      Usuń
  2. Wreszcie udało mi się nadrobić posty i muszę powiedzieć, że stół już wygląda super 😀. Czekam na dalsze postępy, jestem ciekawa rzeczki 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ogromnie, że stół Ci się podoba :-)

      Na razie stół niewiele ruszył do przodu (trochę domalowałam brakujące rzeczy). Ale już kilka razy służył do grania. Z rzeką muszę się wstrzymać do momentu aż ją kurier dostarczy :-D

      Usuń
  3. Już wygląda dobrze :) Taka rada na przyszłość, jak kleisz wikolem styrodur(steropian etc) to nie smaruj klejem po całej powierzchni, tylko rób kropki z kleju. Bo, jak posmarujesz po całości to to nigdy do końca nie wyschnie, nawet po latach. Przez to, że ten materiał nie jest porowaty i nie wchłania kleju. Kiedy następna część relacji wykańczania stołu? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Ha, no mądry Polak po szkodzie jak mawiają. Teraz już przy makietach zwracam na to uwagę, by nie smarować po całości.

      Generalnie po drodze stół wykończyliśmy z mężem, dorobiliśmy po prostu na nim wodę z żywicy i gdzie-niegdzie dosialiśmy trawę elektrostatyczną. Pasowałoby się w końcu zebrać w sobie, i wrzucić galerię.

      Miłego dnia!

      Usuń

Publikowanie komentarza