Warhammer 4 edycja - rzut okiem na wersję kolekcjonerską.

Dzień dobry!
Gdy rano budzi Cię kurier, to wiedz, że Karl Franz się Tobą interesuje!
Dzisiejszy wpis będzie zawierał znacznie więcej zdjęć niż tekstu. Do moich małych, kolekcjonerskich dłoni trafiła właśnie limitowana wersja podręcznika głównego do czwartej edycji. 


Warto wspomnieć, że Cubicle 7 postarało się przy pakowaniu. Całość była obłożona dwoma, dobrze przylegającymi kartonami, do tego sama książka jest jeszcze w dodatkowym pudełku z kawałkiem folii bąbelkowej. Zabezpieczenie wystarczające, by żaden z rogów, książki czy też pudełka-obwoluty, nie został uszkodzony.

Pudełko-obwoluta jest wykonana z grubej tektury, z zamknięciem na dwa magnesy. Wyciąganie książki ze środka, ułatwia dołączona tasiemka.

A sam podręcznik? Uczta w dotyku i dla oczu. Szczerze nie znam się na tyle, by ocenić, czy jest to wykończenie okładki w skórze, czy też pseudoskórze. Jednakże jest ona miła w dotyku, nie śmierdzi, znaki na froncie są wypalone. Całość prezentuje się naprawdę niezwykle starannie.

Podręcznik jest szyty, do tego dorzucono dodatkowo dwie wstążki-zakładki. Krawędzie stron są złocone, co nadaje całości klimatu takich starych, średniowiecznych ksiąg. 

Chociaż chciałabym napisać coś więcej, to jednak zdjęcia lepiej oddadzą to, jak wszystko się prezentuje. Zapraszam do galerii!


Lekko wypukłe, polakierowane napisy na pudełku-obwolucie. Tak samo wykonane zostały symbole Wiatrów Magii.






Widok na pudełko ze wstążką.


Jeden z magnesów, ukryty w zamknięciu.


Przepiękna mapa Reiklandu.




Widok z boku na złocone krawędzie.


Tak wyglądają, gdy się otworzy książkę. Delikatnie błyszczą niczym brokat.






Widok na szwy. Dobrze, że trochę tego dali.

Wykonanie oceniam bardzo pozytywnie. Duża staranność, dbałość o elementy dodatkowe takie jak pudełko czy wstążki. Ogromnym plusem jest to, że książka jest szyta a nie klejona. Zdobienia na okładce utrzymują nas w klimacie Starego Świata już od momentu wzięcia podręcznika do dłoni. Całość bardzo przyjemna w dotyku i odbiorze manualnym. Warto było!


Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Kurcze żeby polskie wydanie tez takie było.
    A inna sprawa zamawiałaś to ze strony producenta? no i jaki jest koszt takiego wydania :), mimo że angielski znam jako tako to bym sobie postawił taką na półce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiałam w sklepie Vanaheim, który z tego co mi wiadomo, ma jeszcze na stanie kilka egzemplarzy tego wydania. Cena, w momencie zamówienia była około 400 zł (i jak patrzałam po innych sklepach to były podobne ceny).

      Co do polskiego wydania to wiem, że mają wydawać wersję "podstawową". Nic mi nie wiadomo czy limitowaną też będzie w ofercie Copernicusa.

      Usuń
    2. No cena powala na łopatki... Ale czekamy z niecierpliwością na polską edycję.

      Usuń
  2. Jest coś może jeszcze na jakimś innym blogu albo stronie internetowej o Warhammer 4 edycja? bo ja nic nie znalazłem poza tym co tu i w poprzednim poście napisane

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza