Zakochana para - Thanquol i Boneripper.

Moja "walentynka"!

Od momentu, w którym skaveny znalazły swoje miejsce w moim życiu, znalazło się pośród nich kilku, którzy skradli mieszkania w moim sercu. Dzisiaj przedstawiam jedną z takich par - Szarego Proroka Thanquola i jego wiernego towarzysza Bonerippera.

Zestaw jest owocem udanych polowań na jednym z zagranicznych portali aukcyjnych, na którym to mój mąż wyszperał ten zestaw. 

Figurki dostajemy zapakowane w kartonowe pudełko, które chroni wewnętrzną, plastikową wkładkę od potencjalnych uszkodzeń czy też przypadkowego otwarcia. 






Plastikowa wkładka została podzielona na 4 przegrody, do których mamy włożone części figurek. Jest to względnie wystarczające zabezpieczenie przed uszkodzeniami (jak widać, kostur dzierżony przez Szarego, uległ zakrzywieniu, ale nie jest to nic, z czym nie można sobie na warsztacie poradzić).




Wszystko jest kompletne i na swoim miejscu. Nie ma brakujących elementów. Teraz tylko usunąć wszelkie nadlewy, resztki po formie i figurka ląduje na warsztacie jako Work In Progress.

Osobiście, o wiele bardziej podoba mi się nowa wersja Thanquola i Bonerippera. Więcej szczegółów, większa figurka, słodziutkie małe szczurki w zestawie, tysiące detali do macania pędzlem. No po prostu seria achów, ochów i innych form westchnień, połączonych z maślanymi oczkami.
Jednak przyznaję się bez bicia, nowa wersja T&B stoi od kwietnia w gablocie (prezent urodzinowy od męża, wiedziała bestia co kupić :D), aczkolwiek czuję, że brakuje mi jeszcze umiejętności by go dotknąć chociaż podkładem. To ma być dzieło życia, a nie duża powierzchnia do nauki, prób i błędów. Dlatego na razie pędzel spotka się z metalową, starszą wersją. Bo metal łatwiej zmyć i pomalować jeszcze raz. No i pomimo tego, że wolę nowszą wersję, to stara ma w sobie pewien urok, którego nie sposób jej odmówić.


Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Co ze mnie za fan skavenów? Jakoś nigdy nie miałem w swych zbiorach tego modelu, w żadnej z dwóch metalowych wersji (z czasem Boneripper został robotem). A gdybym teraz miał wracać do tematu, to wziąłbym najnowszą, plastikową wersję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do bycia fanem to napiszę tylko tyle, że fanostwo to nie kolorowe przypinki na torbie ale oddanie dla danej sprawy. Także nie ma co się trapić brakami w figurkach skoro spaczenia starczy dla wszystkich :-)

      Nowy T&B jest na pewno bardzo pięknym uzupełnieniem kolekcji figurek. Ma bardzo reprezentatywny wygląd oraz wielkość. Także z całego serca polecam by sobie z niego zrobić "prezent do kolekcji" ;-)

      Usuń
    2. Gratuluję zakupu, teraz pozostaje tylko poczekać na malowanie :)

      Usuń
    3. Dzięki wielkie :-)
      Mam nadzieję, że jeszcze w lutym uda mi się wrzucić posta z postępem prac.

      Usuń
  2. No to czekam na wersję pomalowaną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najlepiej i jak najszybciej :-)

      Usuń
  3. Thanquol i Boneripper zakochana para. Thanquol nie jest głupi i Boneripper'owi coś na wyprzedaży kupi :D
    Czekam na malowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha fajny rym :-D
      Postaram się wrzucić zdjęcia z progresu prac tak szybko jak będzie to możliwe :-)

      Usuń

Publikowanie komentarza