56. Figurkowy Karnawał Blogowy - Totentanz!



Dzień dobry!

Figurkowy Karnawał Blogowy to inicjatywa rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Gospodarzem obecnej edycji jest Quidamcorvus z bloga Danse Macabre.

Tematem obecnej edycji jest umieranie blogosfery czyli Totentanz lub Danse macabre.

No cóż, nie powiem, że QC rzucił mi niejako wyzwanie. Jak sam słusznie stwierdził, że jak zobaczy reaktywację bloga, to uwierzy w jego zmartwychwstanie. Cóż faktycznie mój blog ostatnio podupadł w swej jakości i produktywności. Częściej trafiają tu zdjęcia nowych zestawów narastających na hałdzie szarego plastiku niż pomalowane modele. Można powiedzieć, że na swój sposób umiera. Czy aby na pewno?

Szczerze stwierdzę, że dużo łatwiej jest mi usiąść na 30 minut dziennie, by narzucić kilka kolorów niż potem zmotywować się do tego, by zrobić zdjęcia temu, co pomalowane. Bo, a to malowanie mi nie wyszło, a to jednak model średni, ale to ale tamto. Zawsze znajdzie się wymówkę. Jeszcze omijanie ostatnich edycji FKB (na które po części nie miałam pomysłu) jakoś ułatwiało zarastanie bloga kurzem.

Aczkolwiek, gwardia umiera, ale się nie poddaje! Bloga, choćby z częstotliwością 6 wpisów na rok będę prowadzić, bo to taki mój modelarski pamiętniczek - ot taka mała drobnostka, ciesząca wśród tych wszystkich, złowrogo patrzących się z szafy wyprasek.

Nie przedłużając, zapraszam zatem do mojego wydania tego tańca śmierci. Przed Państwem horda! Horda Chainrasp'ów, służąca jako oddział szkieletów do Kings of War!










I na dzisiaj to tyle, do następnego razu!

Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Solidny oddział Nieumarłych. Faktycznie wyglądają na takich, co to niejeden taniec do upadłego zatańczyli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Głównie malował mąż, ja tylko trochę się do nich przyłożyłam pędzlem i marudzeniem, by przyspieszyć proces twórczy. Największa część mojego wkładu polegała na kupieniu Soul Wars'a i stwierdzeniu "spróbujmy w AoS, przecież zawsze chciałeś armię duszków!". Jak widać - siadło, chociaż w nie do końca w oryginalnym tytule. Na szczęście zgodził się je wrzucić tutaj jako udział "90k6" w tej odsłonie Festiwalu Blogowego.

      W samym AoS to straszne bango te chainraspy. Stoją, padają, wstają - odprawiają ten swój Totentanz aż przeciwnik się nie wykrwawi lub nie zrobi flip-table.

      W Kings of War jako szkielety w formacji co im daje Regenrację na 5+ jest podobnie. Stoją praktycznie do ostatniej tury.

      Usuń
  2. Dobrze się prezentują między tymi krzyżami :) Na pleckach to ta duszna farbka od GW?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najpierw Nighthaunt Gloom, potem drybrush białym. Następnie przejazd po tym Drakenhoff Nightshade i raz jeszcze highlighty białym.

      Cieszy mnie to, że się podobają :-)

      Usuń
  3. Pięknie pomalowany oddział, a na tej podstawce prezentują się wręcz dioramowo!

    Przy okazji dowiedziałem się też, że jest nowy "Technical" od GW, który warto by zagościł w mojej walizce malarskiej :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny! :-)

      Kings of War daje możliwość robienia fajnych, mini dioramek pod oddziały i kiedy tylko mogę to staram się to wykorzystać. Chociaż "battlowe" szeregi dalej mają swój urok ;-)

      Poza Nighthaunt Gloom jest jeszcze Hexwright Flame (wściekła zieleń o specyficznej konsystencji). Obydwie przydatne, choć nie są niezastąpione ;-)

      Skoro piszesz o walizkowej stacji to nadmienię, że obie farbki występują tylko w słoiczkach takich jak washe z GW.

      Usuń
    2. Nie ma sprawy! Przyznam szczerze, że mam spore zaległości w odwiedzaniu "sąsiednich" blogów i powoli staram się je nadrabiać, na razie z niezbyt imponującym skutkiem :P.

      Hmm... Czyli tylko duże słoiczki? :/ To chyba jednak sobie daruję zakup, bo nie ma sensu chyba do okazjonalnego użycia tyle farbki kupować.

      Usuń
  4. Świetnie się prezentują!
    Oryginalnie z tym zimowym klimatem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-)
      Pierwotnie rozważaliśmy z mężem zrobienie ich w klimacie jesiennym albo zimowym. Podstawki miały dopełniać bijący od nich chłód oraz przemijanie (z czym obydwie pory roku korespondują). Jednakże stanęło na zimowych :-)

      Usuń

Prześlij komentarz