Neuroshima Tactics - raport ze starcia.

Dzień dobry! Cześć! I czołem!


We wtorek spotkaliśmy się z mężem przy stole Torkyna na bitwę w Neuroshimę Tactics. System nie jest rozwijany, kilka lat temu zostały sprzedane do niego prawa. Nie ma na tę chwilę żadnych wiadomości, co się będzie z nim dalej działo. Szkoda, bo chociaż zasady wydają się skomplikowane, to jest to naprawdę dobry skirmish. Jest cała masa możliwości, reakcji w turze przeciwnika, żywe elementy makiety (np.: wybuchające beczki aktywowane przez punkty akumulatora) oraz ogrom innych ciekawych zagrywek do zrobienia naszymi jednostkami. 

Raport z tego spotkania został sporządzony przez gospodarza rozgrywki. także by nie przedłużać - zapraszam na blog Torkyna w celu zapoznania się z zapisem z bitwy. 




Ze swojej strony mogę dodać jeszcze tylko tyle, że była to moja pierwsza gra Borgosami. Dotychczas moimi ulubieńcami był Posterunek (strzelanie, strzelanie, strzelanie). Dlatego też moje Szpony stały większość bitwy za kontenerem, bez pomysłu na rozgrywkę. Mutki to niedocenione przeze mnie jednostki, które zamierzam wystawiać w większych ilościach jak tylko dorwę figurki. A Cyborgi? Cyborgi to tacy Szturmowcy Posterunku tyle, że z kablem w głowie ;-). Dobre do rozwałki i przyjmowania kulek przeciwników na klatę. Są twarde, są dobre i są drogie. Ale warte swojej ceny. 

A w nadchodzącym tygodniu pojawi się wpis z postępu prac nad moją pierwszą bandą do Warheima FS. O której bandzie mowa? Zdjęcie do zagadki poniżej :-)




Za Skavenblight!
Viluir

Komentarze

  1. Niesamowite, Neuroshima Tactics w akcji! Kto by się spodziewał, po tylu latach... Szkoda, że ten system został tak zaniedbany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Król wiecznie żywy" :-)

      NST często gości na naszym stole, chociaż ostatnio ustępowała nieco Kings of War. Teraz w ramach odświeżenia systemu wracamy do w miarę regularnego grania.

      Bardzo żałuję, że tak świetny skirmish został zapomniany i porzucony. Bogaty świat Neuroshimy jest świetną bazą do stworzenia systemu bitewnego - i zostało to bardzo dobrze wykorzystane. Szkoda, że w formie jednorazowego rzutu 5 frakcji i... porzucenia tematu.

      W końcu świat Neuroshimy to nie autorka, którą tworzy k4 osób i gra k8. To, jakby nie patrzeć, 21 suplementów, 2 edycje podręcznika, 2 zbiory opowiadań, 4 gry planszowe. W tym wszystkim jedno, zapomniane i niechciane dziecko - Tactics.

      Z drugiej strony, gdy wychodził NST na stołach szalał WHFB, a startery z kilkoma figurkami po 100zł nikogo nie zachęcały do zakupów.

      Szkoda, po prostu szkoda.

      Usuń

Prześlij komentarz