Posty

[RECENZJA] 4 edycji Warhammera, czyli zmiany na lepsze.

Obraz
Dzień dobry!

Umarł król, niech żyje król!

Z pamiętnika hrabiny de Morney - Rapier i spaczeń.

Obraz
Dzień dobry!

Wciąż nadrabiam blogowe zaległości z pamiętnika hrabiny de Morney! Jednakże powolutku zbliżamy się do bieżącej sytuacji w mieście Nuln.

MUZYKA - KLIK

Po nocnej wyprawie do kanałów poranek zaczął się dopiero koło południa. Próbowałam skorzystać z okazji, by przywołać Kolekcjonera, on jako istota magiczna mógłby pomóc mi w realizacji zadania dla szczurów. Chciałam z nim porozmawiać, ale nasz ostatni dialog nie dał mi jasnych informacji, jak się z nim skontaktować. Zasłoniłam zasłony, zamknęłam drzwi i zapaliłam świecznik na stole. Ostatnio "wyszedł" z podobnego więc może odtworzenie warunków, w jakich się pojawił sprawi, że uda mi się go przywołać. W myślach zaczęłam przypominać sobie tamtą rozmowę z nim. Odtworzyć w wyobraźni to jak wygląda. Rozmyślania na jego temat przerwał jednak dzwonek obiadowy, więc jakkolwiek to co miałam z nim do pogadania mogło być ważne to jednak mogło zaczekać. Kucharze wuja robili świetne pieczyste i żal byłoby z tego nie skorzystać. Zw…

Z pamiętnika hrabiny de Morney - Futro i polityka.

Obraz
Dzień dobry!

Następny wpis z przygód pewnej arystokratki.

Kula od muszkietu wbiła się we framugę, uszkadzając wcześniej wazon, który matka tak strasznie chciała zabrać.
"Co się tam stało Katherino?!" - zapytał wuj.
"A to tylko muszkiet wypalił, sam wiesz, jak to jest z bronią prototypową."
"Co się tam stało" – wydarła się matka.
"Nic się nie stało – niewypał" – odkrzyknął jej zmęczony dyskusją wuj.
"No jak nie wypał jak wypaliło"- bo baby muszą mieć ostatnie zdanie.
"No przecież mówię... a nieważne, pakuj się!"
Kula utkwiła zbyt głęboko, aby można było ją bez dłuta wyjąć. Schodząc ze schodów, przeszłam do salonu oglądając kandelabr, z którego wyłonił się Kolekcjoner. Wyglądał tak samo zwyczajnie i normalnie jak przedtem. Nie wiem, jakiej magii on używa, ale ma chłopak talent.
Obecność Kolekcjonera we wsi wzbudziła w nich panikę. Na szczęście udało się ją przekierować w zorganizowaną siłę załadunkową. W ciągu dwóch godzin większość…

Z pamiętnika hrabiny de Morney - Kolekcjoner.

Obraz
Dzień dobry!

Ot, kolejny odcinek przygód Katheriny, publikowany z grubo ponad miesięcznym opóźnieniem.

MUZYKA - KLIK

Rześki poranek był idealny do rozbudzenia się przed łowami na osobnika z listu. Wuj określał go mianem "Kolekcjonera" ze względu na jego bardzo paskudne upodobanie do kolekcjonowania... ludzi z rodu de Morney oraz innych znaczących rodów (szkoda, że Drakenhoffa nie chciał sięgnąć). Zebrałam cały zabójczy sprzęt, jaki miałam przy sobie, przeczyściłam lufy, wszystko musiało chodzić jak w karsnoludzkim czasomierzu. Wuj założył na siebie kaftan wyglądający jak połączenie kolczugi z dubletem. "Twarde i zapewniające mobilność. Krasnoludzki pomysł jednak przy ich gabarytach taki pancerz o wiele lepiej sprawdzał się na ludziach. Może kiedyś opowiem Ci historię, jak go zdobyłem".

Spływ barką był nudny i długi. Poza napotkanymi po drodze dwoma rozbitymi barkami, zaatakowanymi najprawdopodobniej przez zwierzoludzi, nie działo się nic interesującego. Miało to oczyw…

Rocznicowy M24 Chaffee!

Obraz
Dzień dobry!

Pragnę na samym początku nadmienić, że dzisiejszy wpis blogowy będzie mocno prywatny. Jeżeli szukasz tutaj drogi Czytelniku czegokolwiek, związanego z modelarstwem to ta notatka srogo Cię zawiedzie. Dlatego od razu przepraszam za jej charakter, jednakże są czasem w życiu rzeczy, o których po prostu trzeba napisać. Za to postaram się treściwie i krótko. Twardo i bez przynudzań.

Jak wielu z Was zaraziło swoją pasją drugie połówki? Albo trafiło na takie co to "też się interesują"? Moja przygoda z modelami w tej formie, w jakiej panuje obecnie nigdy by tak nie wyglądała, gdybym nie spotkała w swoim życiu człowieka, z którym wczoraj miałam pierwszą rocznicę ślubu. Tak, mowa tu o moim ukochanym i jedynym Mężu. Dziękuję Ci!

Dziękuję, że dzięki Tobie mogłam po raz pierwszy spróbować zagrać w Battla.
Dziękuję, że to Ty okazałeś się tym, co wykupił połowę zapasów Neuroshimy Tactics ze znanego sklepu na R, w chwili, gdy sama polowałam na tamte figurki.
Dziękuję za to, że p…

47. Figurkowy Karnawał Blogowy - Mądrość starożytnych!

Obraz
Dzień dobry!

Figurkowy Karnawał Blogowy to inicjatywa rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Gospodarzem obecnej edycji jest Bahior z bloga The Dark Oak.

Tematem obecnej edycji jest hasło Mądrość starożytnych.

Jejku, jejku no mówię Wam ile to pomysłów na ten temat miałam.
Chciałam wrzucić temple guardów, których zmywam już od miesiąca. Biedactwa zostały zakupione, by im okazać nieco miłości, gdyż ich poprzedni właściciel postanowił doprowadzić je do skrajnego zachlapania farbą. Na dodatek malował to chyba jakimiś akrylami z marketu budowlanego bo po trzech kąpielach w zmywaczu dalej wyglądają jak glutki z farbą. Dramat. Co to miało mieć wspólnego ze starożytnością? Kto zna chociaż trochę świat Warhammera wie, że lizardmeni to najmądrzejsza (oczywiście zaraz po skavenach) rasa starego świata. Więc pasowałoby jak ulał.

Jednakże po drodze (stąd też ten szantowy początek) odkurzyłam coś, do czego będę wracać po 10 latach - szkutnictwo. Dokładniej - modelarstwo okrętowe. Mąż to…

Posiadłość Furtmanna - część druga.

Obraz
Dzień dobry!

Tylko elfie uszy byłyby zdolne wychwycić mięciutkie stawianie szczurzych stóp na dachu posiadłości. Snikkit wdrapał się bez najmniejszych kłopotów na sam szczyt zrujnowanego domostwa. Stąd miał świetny widok na całą okolicę i mógł w porę ostrzec Szarego Proroka gdyby nadciągnęło jakieś zagrożenie. Ładunek spaczenia jaki tutaj odkryli jest wart więcej niż jego życie. 

Po tych krótkich słowach fabularyzowanego wstępu zapraszam do galerii ze skończoną (?) makietą posiadłości Furtmanna. Znak zapytania jest wpisany z uwagi na wcześniejsze doświadczenia modelarskie, które mówią, iż makiety nigdy nie są skończone. One się tylko nadają do grania lub też nie. Same w sobie mogą być ulepszane, przerabiane, mogą mieć dodane nowe elementy takie jak kosze wiklinowe czy potrzaskane butelki tylko by po miesiącu je usunąć i stwierdzić, że coś innego będzie wyglądać lepiej. Dlatego posiadłość uważam w tym momencie, za projekt "nadaje się do grania" ale kto wie, co za miesiąc się d…

Posiadłość Furtmanna - część pierwsza.

Obraz
Dobry wieczór! 
Oto przed Wami makieta posiadłości pewnego kupca - Hansa Furtmanna. Wiódł sobie ów człowiek spokojne życie, miał żonę, dwójkę dzieci (odbywających służbę w armii imperialnej). Na honorowym miejscu w domu był zawieszony portret miłościwie panującego Karla Franza. Na poddaszu gniazdo uwikłała sobie gołębia rodzina i wiodła równie spokojne i niczym niezmącone życie. Oczywiście życie to pasmo nieszczęść przeplatane chwilami szczęścia. Nie inaczej było w tym przypadku. Podczas oblężenia Middenheimu zbłąkane pociski wystrzelone przez spacz-katapulty dosięgnęły domostwa kupca. Nikt nie przeżył straszliwego spacz-pożaru. Nawet gołąbek. 



















Makieta budowana przez mojego męża. Ja robię tylko za wsparcie kawowo-techniczne. Po skończeniu wyląduje na stole jako element terenu do Warheim Fantasy Skirmish.
Skończona wersja pojawi się na blogu jeszcze w tym tygodniu - a przynajmniej tak twierdzi moja lepsza połowa :-)
Za Skavenblight! Viluir

Z pamiętnika hrabiny de Morney - Notatnik Drakenhoffa.

Obraz
Dobry wieczór!

Oto kolejny wpis o przygodach pewnej hrabiny, co bardzo pragnie przejąć władzę w Klejnocie Imperium.




Kolejny dzień to tylko kolejna rzesza wyzwań. Późne biesiadowanie w karczmie doprowadziło do obudzenia się w późnym południem. Wuja i jego córki nie było - udali się na targowisko. Pomysł wyprawienia się po więcej informacji i zapoznania się z cenami, jakie obowiązują w Nuln szybko przekułam w rzeczywistość. Po porannych czynnościach higienicznych przywdziałam swój strój podróżny, oczyszczony z plam krwi, i dziarskim krokiem ruszyłam ku dolnemu miastu. Niestety wczoraj zasłyszane informacje potwierdziły ceny rynkowe. Żywność była tragicznie droga. Ceny prawie jak ze stanu wojennego, a przecież to była tylko kwestia band zwierzoludzi w lasach, nie armii z całego Imperium, oblegającej miasto.

Na 18:00 miałam umówioną audiencję u elektora. Szybkie spojrzenie po sobie uświadomiło mnie tylko, w jak tragicznym stanie jest mój ubiór. To nie jest strój godny de Morney. Wróciłam z …

46. Figurkowy Karnawał Blogowy - Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu (Nuln)!

Obraz
Figurkowy Karnawał Blogowy to inicjatywa rozpoczęta przez Inkuba z bloga Wojna w Miniaturze. Gospodarzem obecnej edycji jest Quidam Corvus z bloga Danse Macabre.

Tematem obecnej edycji jest hasło Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

Osobiście do hasła nie odniosą się pod kątem starożytności (np.: raport z Hail Caesar) a pozostanę w mrocznym świecie Warhammera. Spory czas temu zakończyła się pewna kampania, którą prowadził mój mąż. Moja postać w pewien epicki dla siebie sposób przeżyła przenosząc się do nowego świata (Świat-Który-Był wcale nie został zniszczony przez Skaveny a Świat-Który-Jest jest dobrze znanym nam z podręcznika z pewnymi.. hmmm zmianami). Katherina von Hirtzel (bo tak postać się nazywała) była arystokratką, kuzynką hrabiny de Morney, która w poprzednim świecie stała się elektorką Nuln, doprowadziła do odszczepienia Wissenlandu od Imperium, założyła Republikę (we współpracy z Estalią i Tileą), wygnała wszelkich możliwych kapłanów i szarlatanów z terenów pod jej władzą …

Bestia klanu Moulder - Rat Ogre nadchodzi!

Obraz
Witam serdecznie po długiej przerwie!

Czasami w życiu zdarza się tak (a dzieje się to częściej niż byśmy sami tego chcieli), że trzeba porzucić hobby i przyjemności na rzeczy "ważne-ważniejsze" i te "tu-teraz". Na szczęście po nich przychodzi moment oddechu, gdzie można na nowo wrócić z zapałem, werwą i nowymi pomysłami do realizowania tego, co nas interesuje.

Tak oto po przerwie wracam na bloga z wielką bestią, groźną i uzbrojoną. Przed Państwem - szczurogr z klanu Moulder! 
Przy okazji jest to jeden z najszybciej pomalowanych przeze mnie modeli i jeden z najbardziej skrzywdzonych. Od momentu położenia pierwszej warstwy do sesji fotograficznej upłynęło około 24 godzin z czego 12-14 było pracą z pędzlem. Skrzywdzony, ponieważ został kupiony już sklejony i to nie mam pojęcia czym, ale żaden Dettol ani rozklejacz CA nie dawał sobie z tym rady. 













Spis farbek jakie użyłam do malowania bestii:
Skóra: Bugman's Glow [CIT], Kislev Flesh [CIT], Matt White [AP].
Ogon: Bu…

Alien vs Predator: The Hunt Begins - walentynkowy predator.

Obraz
Ostatnio, za sprawą Gerwazego i jego wywiadu z Bukowem, weszłam w AVP: THB. Oznaczało to nic innego jak to, co tygryski lubią najbardziej - figurkowe zakupy. I tak w ubiegłym tygodniu, kurier dostarczył całkiem sporą paczkę (jak na zawartość przez nią prezentowaną). 





W pudle owym była paczuszka z Sentry Guns oraz promocyjną figurką, dorzucaną do każdego zamówienia z AVP, które zostało złożone w lutym, na stornie sklepu Prodos Games.

Samemu opakowaniu niewiele mogę zarzucić. Żywica, z której zrobiony jest Predator jest na tyle twarda, a zarazem plastyczna, że umieszczony w worku strunowym i wrzucony do pudełka, był wystarczająco zabezpieczony przed jakimikolwiek uszkodzeniami. Aby ugruntować tezę bezpiecznego transportu, chcę w tym miejscu dodać, że paczka z Predalienem zamówiona przez męża, również zawierała w ten sam sposób zabezpieczoną figurkę i też się jej nic nie stało.
Znaczy się... twarda sztuka z tego łowcy.






Jak wspomniałam wyżej - żywica twarda, spełniająca wszystkie wymogi,…

Zakochana para - Thanquol i Boneripper.

Obraz
Od momentu, w którym skaveny znalazły swoje miejsce w moim życiu, znalazło się pośród nich kilku, którzy skradli mieszkania w moim sercu. Dzisiaj przedstawiam jedną z takich par - Szarego Proroka Thanquola i jego wiernego towarzysza Bonerippera.
Zestaw jest owocem udanych polowań na jednym z zagranicznych portali aukcyjnych, na którym to mój mąż wyszperał ten zestaw. 
Figurki dostajemy zapakowane w kartonowe pudełko, które chroni wewnętrzną, plastikową wkładkę od potencjalnych uszkodzeń czy też przypadkowego otwarcia. 





Plastikowa wkładka została podzielona na 4 przegrody, do których mamy włożone części figurek. Jest to względnie wystarczające zabezpieczenie przed uszkodzeniami (jak widać, kostur dzierżony przez Szarego, uległ zakrzywieniu, ale nie jest to nic, z czym nie można sobie na warsztacie poradzić).




Wszystko jest kompletne i na swoim miejscu. Nie ma brakujących elementów. Teraz tylko usunąć wszelkie nadlewy, resztki po formie i figurka ląduje na warsztacie jako Work In Progre…

Neuroshima Tactics - raport ze starcia.

Obraz
We wtorek spotkaliśmy się z mężem przy stole Torkyna na bitwę w Neuroshimę Tactics. System nie jest rozwijany, kilka lat temu zostały sprzedane do niego prawa. Nie ma na tę chwilę żadnych wiadomości, co się będzie z nim dalej działo. Szkoda, bo chociaż zasady wydają się skomplikowane, to jest to naprawdę dobry skirmish. Jest cała masa możliwości, reakcji w turze przeciwnika, żywe elementy makiety (np.: wybuchające beczki aktywowane przez punkty akumulatora) oraz ogrom innych ciekawych zagrywek do zrobienia naszymi jednostkami. 
Raport z tego spotkania został sporządzony przez gospodarza rozgrywki. także by nie przedłużać - zapraszam na blog Torkyna w celu zapoznania się z zapisem z bitwy. 

Raport ze spotkania - kliknij tutaj.

Ze swojej strony mogę dodać jeszcze tylko tyle, że była to moja pierwsza gra Borgosami. Dotychczas moimi ulubieńcami był Posterunek (strzelanie, strzelanie, strzelanie). Dlatego też moje Szpony stały większość bitwy za kontenerem, bez pomysłu na rozgrywkę. Mutki …